make-up

Rzęsy bez końca z nowościami do rzęs od Smashbox

23:17

Od ponad miesiąca na moich rzęsach co rano ląduje czarne cudo. Ma kilka niepodważalnych atutów, które sprawiają, że jest teraz moim tuszem nr 1 i Wam go polecam... Dzisiejszym bohaterem jest tusz Smashbox X-Rated! Oprócz niego Smashbox przygotował kilka innych nowości do rzęs... Ciekawi jesteście jak się prezentuje na moich rzęsach?

Smashbox - Photo Finish Lash Primer, tusz X-Rated, tusz Indecent Exposure

cienie

Provokująco piękne kosmetyki do makijażu Dr Ireny Eris

11:29

Wiecie, że marka Dr Irena Eris stworzyła piękna linie kosmetyków do makijażu? Dr Irena Eris nie kojarzy się nam już tylko z pielęgnacją ale także stara się podbić serca Klientek kolorówką... Ja przedstawię Wam kolekcję Rosy Collection...

Wygląda to naprawdę ciekawie... przekonajcie się zresztą sami :)

Provoke - Rosette for Eye and Cheek oraz cienie Rosy Eyeshadow nr 01 Champagne Rose i 02 Tea Rose

just paul

Subtelny urok różu Afterglow od Urban Decay

18:01

Pytając kobiety o 1 kosmetyk, bez którego nie wyobrażają sobie życia wiele z nas po oczywistym tuszu i szmince możemy często usłyszeć o różu... Niby niewiele, a ten kosmetyk może dodać nam animuszu, pokazać, że bawimy się makijażem lub wręcz odwrotnie - w niemal niewidoczny sposób podkreślić nasze kości. 
Nie bez powodu kobiety od lat malowały poliki, które lekko różowe wyglądają na zdrowsze a kobiety na płodne (plus wilgotne usta, zdrowa rozświetlona cera - niby pierwotne instynkty, a jednak nie odbiega to mocno od tego co dziś chcemy podkreślić makijażem).

Urban Decay - róż Afterglow Obsessed
Urban Decay - róż Afterglow Obsessed, sukienka Just Paul, kolczyki Swarovski

cienie do powiek

Sisley Indian Song - paleta cieni Phyto 4 Ombres 2 - Mystery

22:02

Wiosna budzi się już ostro do życia, a wraz z nią zakładam mniej ubrań i zaczyna mocnej eksperymentować z makijażem.
Wiosną i latem mam szczególną ochotę na zabawę kolorami - zarówno w ubiorze jak i w makijażu.
Sisley proponuje w wiosennej kolekcji makijażu 2 palety mocno napigmentowanych cieni Phyto 4 Ombres. Paleta Mystery, której używałam gdy raz się jej użyje, na długo pozostaje w pamięci. Zobaczcie jak na zdjęciach podkreśla kolor mojej tęczówki... :) 

Sisley - Phyto 4 Ombres - 2 Mystery
Sisley - Phyto 4 Ombres - 2 Mystery

Clinique

Mocno kryjąca nowość Clinique - Beyond Perfecting

21:27

Ostatnio pokazuje nieco więcej podkładów - wiele firm wprowadzało na wiosnę nowości, z czego ciesze się tym mocniej, że podkłady wyjątkowo bardzo lubię testować, mieszać i zmieniać. 
Odkąd pamiętam głównie za sprawą trądziku moje mazidła miały jedno główne zadanie - dobrze kamuflować i nie zapychać. I tak zostało mi do dziś. Mimo, że latem używam opcji lekkich, a także zaprzyjaźniłam się mocno z azjatyckimi kremami BB, to zawsze chętnie sięgam po podkłady mocno kryjące. O Clinique Beyond Perfecting czytałam już na zagranicznych blogach i w zapowiedziach od kilku miesięcy i muszę przyznać, że już na niego czekałam. Clinique jako markę bardzo lubię i ufam, bo moja cera zadziwiająco dobrze przyswaja wszystkie jej produkty. Ten podkład z samego opisu trafiał do mojego serca - dobry dla cer mieszanych, mocno kryjący, działający jak korektor... Zapowiadało się bardzo dobrze....

podkład Clinique Beyond Perfecting

Podkład Clinique Beyond Perfecting w użyciu, a na ustach mocno wiśniowy Clinique Chubby Stick Intense kolor 02 Chunkiest Chilli

Bobbi Brown

Bobbi Brown - Pretty Powerful czyli jak zdobyć pewność siebie

19:00

Pisałam Wam już w poście Makijaż wg Bobbi Brown - książka "Perfekcyjny makijaż dla wszystkich od początkujących do profesjonalistów" o jednej z książek mojej guru od makijażu Bobbi Brown. 
Pretty Powerfull to książka zdecydowanie inna od poprzednio przeze mnie recenzowanej. Nie jest ona o makijażu sensus stricto. Jest o kobietach.

Bobbi Brown - Pretty Powerful
Książka Pretty Powerful opowiada o mocy jaką mają w sobie kobiety. 
Początek książki poświęcony jest radom makijażowym - jak się malować, znajdziemy w nim opis najważniejszych produktów do makijażu z podpowiedzią na co zwracać uwagę przy ich zastosowaniu.   
Bobbi Brown - Pretty Powerful
Pretty Powerful to książka przedstawiająca historie wielu kobiet, które opisują swoje historie - kim są, co je wyróżnia, co daje im siłę. Bobbi Brown dzieli całość na poszczególne typy kobiecej urody i w każdej z nich znajdziemy podpowiedzi, jak naszą urodę możemy podkreślić.
Bobbi Brown - Pretty Powerful
Widzimy na przykładzie poszczególnych pań jak wyglądają przed i po pomalowaniu - makijaże nie są przerysowane, są przygotowane tak, by podkreślać w urodzie to, co w nas wyjątkowe.
Mnie w książce zachwyciły cytaty malowanych kobiet, które przypominają, że każda z nas jest wyjątkowa, że jesteśmy silne, bo jako kobiety pokonujemy wiele przeciwności losu, że powinnyśmy sie trzymać razem i się wspierać.
Bobbi Brown - Pretty Powerful

Bobbi Brown - Pretty Powerful
Biorąc te książkę do ręki nie wiedziałam czego mogę się spodziewać po niej. Kończąc ją przypomniałam sobie wiele trików dotyczących malowania i podkreślania moich atutów, które na nowo wcieliłam do codziennego makijażu. Przed wszystkim jednak książka spełniła swoje założenia - zainspirowała mnie, dodała pewności siebie, przypomniała jak silna jestem i co mnie wzmacnia.
Bobbi Brown - Pretty Powerful



Lirene

Czy wiesz, którym typem urody jesteś? Analiza kolorystyczna i KONKURS

17:00

O 4 typach urody - jak 4 pory roku już słyszałam. Zawsze wydawało mi się, że jestem latem. 
Dopiero analiza kolorystyczna i dokładne przedstawienie charakterologii wszystkich 4 typów sprawiło, że jestem wiosną... Ta wiedza pozwoliła dobrać mi nie tylko odpowiedni strój na tajemniczej sesji, o której Wam pisałam na Facebooku (i której efekty pokaże poniżej). Przede wszystkim pozwoliła mi dobrać odpowiedni kolor podkładu z nowości marki Lirene - My Color Code.

Lirene - My Color Code - wiosna, lato, jesień i zima
Sesja Lirene - My Color Code i Mohito 
Razem z marką Lirene mamy do przekazania dla 3 osób zestawy podkładów My Color Code :)


IsaDora

IsaDora - jesienne kolory na oczach i ustach

18:28

IsaDora na jesień proponuje nam piękną paletkę brązów nr 96 Coffee & Poetry  i ulubiony błyszczyk mojej przyjaciółki Ani w kolorze w karmelowym - nr 39 Pink Apple. 

Te kolory cieni nie przemawiały do mnie gdy było ciepło, ale przy dzisiejszej aurze idealnie mi się sprawdziły. Paletka jest przemyślana tak, by wykonać nią cały makijaż oka. Bardzo spodobały mi się brąz i miedziany, bo sprawiły, że moja tęczówka wydaje się być bardziej szaro-niebieska. Lubie ją taką...

Z kolei błyszczyk - to mój hit od ok 2 lat odkąd po raz pierwszy go użyłam. Choć bardziej podobają mi się jego pierwsze kolory (bardziej wpadają w róż), to ten jest również ładny. Pachnie arbuzem, utrzymuje się na ustach do kilku godzin, nie osadza się w załamaniach, nie skleja ust, ale jest gęsty. Jest niemal niewidoczny, ale optycznie powiększa usta... Ale najważniejsze dla mnie jest to, że w widoczny sposób nawilża usta, dlatego często go stosuje, gdy mam spierzchnięte wargi, bo tylko on łagodzi ich ściągnięcie...

P.S. Na poniższym zdjęciu mam na sobie bluzkę - prezent urodzinowy od mojej drugiej bratniej duszy - Anuli, z adekwatnym do mnie obrazkiem i podpisem "Leniwe" z Pan Tu Nie Stał. Ania wie, co uwielbiam... :)


IsaDora - Eye Shadow Quartet - 96 Coffee & Poetry, błyszczyk Multivitamin Lip Gloss nr 39 Pink Apple oraz puder IsaDora Perfect Loose Powder nr 01 Velvet

IsaDora - Eye Shadow Quartet - 96 Coffee & Poetry, błyszczyk Multivitamin Lip Gloss nr 39 Pink Apple oraz puder IsaDora Perfect Loose Powder nr 01 Velvet


błyszczyk

nowości do makijażu na jesień od Shiseido - japońska niezawodna jakość

16:05

Z zaciekawieniem poszłam na spotkanie z marką Shiseido. Słyszałam już o niej bardzo wiele, sporo razy też Panie z drogerii polecały mi ją przy okazji wizyt, podobnie mówiły koleżanki makijażystki.
Ja sama próbowałam ich produktów do demakijażu i pielęgnacji i mogę śmiało napisać, że marka czerpie bardzo wiele z japońskiej dokładności i dbałości o skórę.

Wśród tego, co pojawiło się jesienią jest kilka produktów, które mogę polecić. Dziś przedstawię 3 kosmetyki do makijażu...
Jedna z nich - puder Shiseido Sheer and Perfect Compact to (podobnie jak podkład marki Dior - Star) mój hit, który już zaliczam do stałych ulubieńców i jestem pewna, że nie skończy się na jednym opakowaniu.

Zapraszam Was do świata Shiseido...

Shiseido - Sheer and Perfect Compact Natural Light Ochre 020, Shiseido - Luminizing Satin Eye Color Trio BL 215, Shiseido - Lacquer rouge nr PK 226
Shiseido - Sheer and Perfect Compact Natural Light Ochre 020, Shiseido - Luminizing Satin Eye Color Trio BL 215, Shiseido - Lacquer rouge nr PK 226

autumn

Nowości Estee Lauder autumn-winter 2014

19:04

Estee Lauder bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło tym, co przygotowało na jesień.  Typowo jesienne palety cieni, kilka nowych produktów do pielęgnacji skóry, podkład, kosmiczny pędzel do niego, nowa odsłona zapachu... Estee Lauder ma się czym pochwalić, a ja jako konsument zastanawiam się na co najbardziej chciałabym się skusić. 


Tym, co zdecydowanie zawładnęło moją wyobraźnią są nowe palety cieni. 6 nowych odcieni Pure Color Envy Sculpting Eye Shadow 5-Colour Palette. Wszystkie z nich zamknięte są w nowych, ultraeleganckich szkatułkach, które zachwycają jeszcze bardziej wyszukanym opakowaniem.
Estee Lauder połączyła barwy tak, by można każdą paletą wykonać pełen makijaż oka. W zależności od preferencji i okazji - od delikatnego, dziennego, aż po mocny wieczorowy makijaż. Mnie ostatnio kuszą kolory śliwkowe i oberżyny, dlatego paletka z tymi kolorami najbardziej mnie zaintrygowała.
Słyszałam i czytałam kilka pozytywnych recenzji o pomadkach Pure Color Envy Sculpting Lipstick. W tym sezonie marka wprowadza aż 8 ich nowych odcieni. 
Estee Lauder - jesień 2014

Lancome

Julia Roberts poleca podkład Lancome Teint Miracle

00:02


Lekki ale jednocześnie dobrze kryjący? Tak, podkład Lancome Teint Miracle taki właśnie jest.

Lancome - Teint Miracle foundation no. 03

Julie Roberts chyba większość z nas kojarzy z Pretty Woman, ja od jej udziału w reklamie Teint Miracle kojarzę ją z Lancome...

make-up

Weekendowy make-up i mała buldożkowa księżniczka

16:00

Weekend był piękny, więc miało się ochotę założyć coś w wyrazistych kolorach. A skoro ubrania były w mocnych kolorach, to makijaż miał być nieco stonowany.
Zresztą komu by się chciało bawić w wielkie cieniowania i siedzieć przed lustrem, kiedy za oknem świeci piękne słońce ;)
Na końcu posta mój luźny look z modnymi od dwóch sezonów spodniami z dziurami :)



Śpiaca Zuzia - buldożek francuski a na ręku bransoletki Mokobelle i Roboty Ręczne

Chcecie wiedzieć jak wykonać subtelny makijaż na weekend?


brwi

Recenzja - Henna Verona Laboratories

23:12

Jest lato. Gdy temperatura wzrasta i praży słońce nie mamy ochoty nakładać cieżkeigo make-up'u. Latem makijaż spływa i w pewien sposób ogranicza. Bo z jednej strony chce się dobrze wyglądać, a z drugiej chciało by sie popływać, trzeba posmarować twarz olejkiem z filtrami i uniknąć przy tym tzw. "efektu pandy". Nie lubie i nie używam produktów wodoodpornych. Wynika to z faktu, nie lubie używać mocnych płynów do demakijażu oczu, ani trzeć oczu, a tego typu kosmetyki wymagają jednak mocniejszego arsenału.
Choć jak dotąd hennę miałam nakładaną zaledwie raz (pierwszy za namową kosmetyczki daaawno temu), to zdecydowałam się na ten "zabieg" w swoim domowym zaciszu, a to za sprawą Henny Verona Laboratories.


Od producenta:
HENNA PROseries Cream pozwoli zaoszczędzić czas przeznaczany na codzienny makijaż, jest też wygodnym rozwiązaniem w czasie wakacji, gdyż dzięki wodoodpornym właściwościom, taki makijaż idealnie sprawdza się na basenie, podczas kąpieli w jeziorze czy w morzu. Do wyboru są dwa kolory: czarny - polecany przede wszystkim brunetkom oraz brązowy, który lepiej podkreśli urodę blondynek. Do HENNY PROseries Cream dołączono specjalny aplikator, który umożliwia niezwykle precyzyjne nałożenie barwnika i usprawnia koloryzację. Jedno opakowanie (poj. 15 ml) wystarcza na co najmniej 10 aplikacji.
Pojemność: 15 ml
Cena: ok. 5,30 zł

HENNA PROseries Cream firmy Verona Products Professional dostępna jest w sklepach kosmetycznych i drogeriach na terenie kraju oraz w sklepie internetowym firmy.


Moja opinia:

Na początku obawa - czy nie będe miała plam, czy mi płyn do oka nie wpadnie... Postępowałam wg wskazówek z opakowania i w ciągu 15 min zafundowałam sobie ciemne rzęsy na 2 tygodnie.
Opakownaie zawiera tubkę z kremem, aktywator i aplikator z grzebykiem. Wystarczy wycisnąć niewielką ilość kremu, wkroplić kilka kropli aktywatora i połączyć. Taką miksturę łatwo się nakłada za pomocą poręcznego grzebyka, który wyjątkowo dobrze rozczesuje rzęsy. pozostawic na 10-15 min i obficie zmyć wodą. Vooila! Trzeba pamietac o 2 sprawach - 1) powinno sie dzień wcześniej zrobić próbę alergiczną i sprawdzić za uchem, czy nie jesteśmy na preparat uczuleni, 2) przed nałożeniem mieszanki trzeba wysmarować okolice oczu i brwi tłustym kremem, by przy ewentualnym rozmazaniu nie narobić sobie plam. Ja dodałam jeszcze 1 ułatwienie - wyciełam z wacików półksiężyce i przyłożyłam je pod dolną powieką (idealnie się wpasowały, przez co nie miałam pandy, a byłaby, jako, ze mam dosyć długie dolne rzęsy i mimo lekkiego nałożenia henny, sporo odbiło się na waciku).
Podsumowując - świetna sprawa z tą henną. Moje naturalnie rzęsy z białymi końcówkami stały się ciemne. Ja czuje się lepiej, bo nawet rano mam wrażenie jakbym była umalowana. Pewnie nie będę robić henny zbyt często (nie wiem jak wpływa na stan rzęs), ale to świetna sprawa, która pozwala latem poleniuchować z makijażem. Jestem na tak!
przed - widać moje jasne rzęsy
po - brązowa henna na rzęsach

Szybka aplikacja, tanio i minuta zaoszczędzona co rano :)... A do tego mam wrażenie że wstaje już częściowo umalowana...







Popular Posts

Obserwuj mnie na Fashiolista