Październik miesiąc kampanii na rzecz walki z rakiem piersi
18:15Coraz więcej mówi się o badaniach. Coraz głośniej podkreśla się jak ważne jest wczesne wykrywanie raka i jego leczenie. A jednak równie wiele z nas o nich najzwyczajniej w świecie zapomina. I o samokontroli.
Drogie Panie pamiętajcie - RAZEM MAMY WIĘKSZĄ SIŁĘ...
Ciesze się niezmiernie, że są takie akcje CSR-owe organizowane przez duże firmy. To dzięki nim przypominamy sobie, że rak to sprawa każdej z nas - jeśli nie bezpośrednio, to naszej mamy, siostry, przyjaciółki czy sąsiadki. Estee Lauder Companies już od 1992r prowadzi Kampanię na Rzecz Walki z Rakiem Piersi.
Dochód ze sprzedaży produktów z
symbolem różowej wstążki firma Estée Lauder Poland oraz partnerzy kampanii:
Ania Kruk, Wittchen, Yankee Candle przekażą na badania medyczne nad rakiem
piersi u kobiet z mutacją w genie BRCA1 prowadzone pod kierunkiem profesora
Jana Lubińskiego, w Ośrodku Nowotworów Dziedzicznych, przy Pomorskim
Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie.
![]() |
Anna Kruk |
![]() |
Bobbi Brown |
![]() |
Estee Lauder |
![]() |
Clinique |
Dodatkowo do Kampanii przyłączył się Klub Golfowy Kalinowe Pola organizując po raz pierwszy w historii polskiej edycji Kampanii, Turniej Golfowy Różowej Wstążki. W turnieju, który odbył się 4 października, wystartowały 92 osoby, wszystkie z przypiętą różową wstążeczką. Turniej miał przybliżyć uczestnikom i widzom turnieju temat profilaktyki i konieczności dbania o zdrowie oraz zebrać fundusze na naukowe badania medyczne. 80% wpisowego zostało przeznaczone na wsparcie badań.
![]() |
Elżbieta Borsuk, Anna Kruk, Magdalena Góźdź |
Takich akcji wspierających walkę z rakiem piersi jest więcej. Jedną z nich poznałam dzięki ukochanej i biorącej w wielu akcjach społecznych kobiecie-rakiecie - Paulinie Smaszcz-Kurzajewskiej.
Trwa trzecia
edycja kampanii DOTYKAM=WYGRYWAM. W tym roku organizatorzy kampanii,
bieliźniana marka Panache wspólnie ze stowarzyszeniem Polskie Amazonki Ruch
Społeczny postawili na siłę re-CYC(lingu)! Przez cały miesiąc październik,
Polki będą namawiane do oddawania swoich zużytych biustonoszy i tym samym do
wsparcia działań na rzecz walki z rakiem piersi.
Kochane, zróbcie sobie prezent i zapiszcie od razu na badanie piersi. A najlepszy pomysł podsunęła mi koleżanka, która powiedziała, że zawsze robi sobie prezent na swoje urodziny i zapisuje na badania. Dzięki temu jest na nich raz do roku i nie zapomina.
13 komentarze
Ja badam się regularnie ;) Takie akcje sa potrzebne ;) Mnie wkurza to że np moja mama chciała iść na fundusz na badanie piersi to powiedzieli 'musi mieć pani ukończone 50 lat', szkoda, że nasz fundusz pod uwagę nie bierze że coraz młodsze kobiety chorują a nie każde stać na badanie ;/
OdpowiedzUsuńpoważnie? Nie wiedziałam ,że tak jest. Ja się też badałam na fundusz a jeszcze lekko przed 50tką jestem ;)))) Ale to było ze 2-3 lata temu i trzeba było długo czekać na USG. Może Twoja Mama chciała na mammografie a na to są jakieś inne wymagania wiekowe potrzebne do nfz... W każdym razie tak nie powinno być
UsuńPiękna akcja.
OdpowiedzUsuńdokładnie, dobrze, że nam przypominają i mozemy wspierać pozytywną inicjatywę :)
UsuńJa właśnie wybieram się na swoje pierwsze badania w listopadzie. Przez ostatnie cztery lata ze względu na ciąże i karmienie zostały mi je odradzone zaś wcześniej nie kwalifikowałam się do tego badania. Profilaktyka jest niezwykle ważna w moim życiu odkąd pamiętam. Pilnuję od nastolatki cytologii, wykonuję co roku badanie usg brzucha. Również odwiedzam regularnie okulistę w związku z tym, iż mam nadciśnienie oczne. Boję się jaskry ale wolę odkryć ją na początku niż w kłopotliwym stadium. Nikt mnie nie musi namawiać na to wszystko. Mam dla kogo żyć, jestem świadoma zagrożeń dla zdrowia. Wolę wcześniej zapobiegać niż rozpaczliwie później leczyć. Rocznie na same badania wydaję 300 zł na ginekologa, 100 na okulistę, 100 na usg. Jeśli dochodzą inne badania również nie czekam na odległe, kosmiczne terminy z funduszu. To bardzo smutne w tym kraju, że płacąc uczciwie podatki a chcąc o siebie zadbać trzeba płacić tak duże pieniądze. Wolałabym je wydać na jakieś fajne rzeczy dla dzieci. Może powinna powstać inna kampania, która nagłośniałby właśnie problemu z badaniami na NFZ ? Myślę, że jakbyśmy wszystkie na równi miały zapewniony normalny dostęp do profilaktyki, wiele Polek chętniej by się badało. Nawiasem mówiąc, mam siostrę w Wielkiej Brytanii - tam nie ma na każdym rogu wywieszki o prywatnych praktykach lekarskich a mimo to, badania ma zapewnione od ręki nie płacą za nie ani funta. Przepraszam, że się rozpisałam ale to jest dla mnie niezwykle ważny temat :-)
OdpowiedzUsuńKochana, dziękuję Tobie za ten komentarz. Wiem jak jest, mam to samo i chciałabym, żeby na badania nie trzeba było czekać miesiącami. Albo mieć szybko ale płacić. Dobrze, że są takie akcje, bo one przypominają tym, które w natłoku zajęć i obowiązków nie pamiętają o tym. A czym więcej się mówi o tym, że brak jest rzetelnego dostępu do badań, tym może szybciej w końcu dojdzie to do osób, które mogą to zmienić. Trzymam za to mocno kciuki i wierzę, że tak będzie :)
UsuńPopieram każdą akcję w tej intencji. Jedna kobieta, która się dzięki niej przebada to już sukces :)
OdpowiedzUsuńCudnie Anitko :)
UsuńMogę tylko powiedzieć, że absolutnie popieram.
OdpowiedzUsuńcieszę się, ja również :)
Usuńwspaniała akcja!
OdpowiedzUsuńBeata, dokładnie, jestem jak najbardziej za!
UsuńBardzo ważne jest to, aby regularnie się badać. Ja kilka miesięcy wykonałam usg piersi w https://www.rexmedicasport.pl/usluga/usg-piersi/ , ale na całe szczęście wszystko jest w porządku.
OdpowiedzUsuńWpisy na blogu są jak uśmiech - nigdy ich za wiele ;) Wszystkie są dla mnie bardzo cenne.
Jest mi miło, że odwiedzasz Pracownie, mam nadzieje, że się tu zadomowisz... :)
Pozdrawiam ciepło,
E.