olejek

Recenzja Alepia - Huile Admirable – Olej Opuncja figowa, Argan, Nigella, Róża Damasceńska Bio

17:18


Olejek do zadań specjalnych - to on :) Zachwycona opiniami blogerek o olejkach i ich zbawiennym zastosowaniu pomyślałam, że i ja spróbuje, a co;) Obawiałam się jednak, że jak olejek - to pewnie tłusty i zatka mi pory, spowoduje powstanie krostek itp. A tu niespodzianka - nic nie wyskoczyło, to znalazłam produkt, który nawilża cerę i ją rozświetla :)
 
 
Od producenta:

Przepis na zapiekaną paprykę z mozarellą i żółtym serem

12:35


Ot tak, na szybko, bo mieliśmy duuużo papryki w lodówce, wiec stworzyłam paprykę zapiekaną z mozarellą, żółtym serem, pieczarkami, cebulą czerwoną i dymką, kukurydzą, selerem, cukinią i pietruszką.




Lubicie dania z papryką jesienią?

Irena Eris

Recenzja podkładów dr Ireny Eris - rozświetlającego (Illu'sphere) oraz matującego (Matt'precio)

23:11

Do tej pory używałam podkładów mocno kryjących, które miał zakryć wszystkie niedoskonałości, jednak tworzyły efekt maski. Chciałam zmienić teraz mój podkład na delikatniejszy. Czytałam o nowym make-upie od dr Ireny Eris i chciałam porównać działanie dwóch dostępnych podkładów w ich ofercie. No i dostałam je "na testy" :) Trochę się obawiałam ich, że może zatkają mi moją wrażliwą na powstawanie niespodzianek skórę (do tej pory mogłam korzystać z 2 podkładów, które nie powodowały powstawania nowych krostek). Przetestowałam je i moge śmiało napisać - nie zatkały moich porów, zero dodatkowych krostek, przyjemna konsystencja i coś jeszcze :)


Któraś z Was używała już może tych podkładów dr Ireny Eris?

podróże

Goteborg jesienią :)

21:54

Powróciłam! Ach, Goteborg powitał nas deszczowo, ale potem, o dziwo, było nawet słońce i deficyt typowych wiatrów w tamtych stronach, które wywracają nawet najbardziej trwałe parasole. A tu nic - żadnych wichur, burz... - nudy ;)
Miło było powrócić znów do tych wąskich uliczek, budynków z pomarańczowej i żółtej cegły, kraju wysportowanych blondynek i blondynów.
Ten weekend upłynął nam pod znakiem ekologii, jedzenia organicznego i znaku fair trade. Dziewczyna, u której mieszkaliśmy jest eko couchem, więc uczyła nas an co zwracać uwagę, mieliśmy wspólne gotowanie tamtejszych rybek i innych pycha obiadków.

główna ulica Goteborga po raz ostatni - było zimno - czapa i rękawice być muszą ;)

Wiecie, że w Goteborgu na bilecie miejskim można popłynąć promem na 1 z kilkudziesięciu wysepek, na których znajduje się od kilku do kilkuset domów i można się na nich poczuć jak rozbitek na bezludnej wyspie... Może być cudowniej? ;)

Popular Posts

Obserwuj mnie na Fashiolista