COS

Nocny post o Warszawie nocą

22:54

Jesienny płaszcz i moja ukochana Warszawa nocą...
Choć mogłabym mieszkać gdzie indziej to naprawdę lubię to miasto. I ciesze się za każdym razem, gdy znajomi z zagranicy przyjeżdżają do Warszawy i mówią, że to miasto jest piękne, że się zmieniło, że fajnie się je odwiedza i z chęcią tu wraca...
Moja Warszawa <3

Fot. Tomasz Kaniewski

IsaDora

IsaDora - jesienne kolory na oczach i ustach

18:28

IsaDora na jesień proponuje nam piękną paletkę brązów nr 96 Coffee & Poetry  i ulubiony błyszczyk mojej przyjaciółki Ani w kolorze w karmelowym - nr 39 Pink Apple. 

Te kolory cieni nie przemawiały do mnie gdy było ciepło, ale przy dzisiejszej aurze idealnie mi się sprawdziły. Paletka jest przemyślana tak, by wykonać nią cały makijaż oka. Bardzo spodobały mi się brąz i miedziany, bo sprawiły, że moja tęczówka wydaje się być bardziej szaro-niebieska. Lubie ją taką...

Z kolei błyszczyk - to mój hit od ok 2 lat odkąd po raz pierwszy go użyłam. Choć bardziej podobają mi się jego pierwsze kolory (bardziej wpadają w róż), to ten jest również ładny. Pachnie arbuzem, utrzymuje się na ustach do kilku godzin, nie osadza się w załamaniach, nie skleja ust, ale jest gęsty. Jest niemal niewidoczny, ale optycznie powiększa usta... Ale najważniejsze dla mnie jest to, że w widoczny sposób nawilża usta, dlatego często go stosuje, gdy mam spierzchnięte wargi, bo tylko on łagodzi ich ściągnięcie...

P.S. Na poniższym zdjęciu mam na sobie bluzkę - prezent urodzinowy od mojej drugiej bratniej duszy - Anuli, z adekwatnym do mnie obrazkiem i podpisem "Leniwe" z Pan Tu Nie Stał. Ania wie, co uwielbiam... :)


IsaDora - Eye Shadow Quartet - 96 Coffee & Poetry, błyszczyk Multivitamin Lip Gloss nr 39 Pink Apple oraz puder IsaDora Perfect Loose Powder nr 01 Velvet

IsaDora - Eye Shadow Quartet - 96 Coffee & Poetry, błyszczyk Multivitamin Lip Gloss nr 39 Pink Apple oraz puder IsaDora Perfect Loose Powder nr 01 Velvet


Clarins

Instagram Mix - urodzinowo :)

16:19

Zdjęcia, zdjęcia :)
Ostatnie 2 tygodnie związane są mniej lub bardziej z moimi urodzinami... I nie są to już moje 18te urodziny, a 28. I pisze to z ogromną radością, bo od zawsze twierdziłam, że wartościowa i mądra kobieta jest jak wino - czym starsza tym lepsza (koneserzy win zapewne by imputowali, że nie wszystkie wina z wiekiem są lepsze, ale ja się trzymam, że jestem tym gatunkiem, który z wiekiem nabiera dodatkowego smaku oraz wartości i tego się trzymam)...
Wszystko kręciło się wokół urodzin, cudownych spotkań z ludźmi, których dawno nie widziałam, albo z takimi, których dotąd nie znałam, było dużo dobrego jedzenia, prezentów, kwiatów, ciepłych słów. Jak zawsze były kosmetyki..J ednym zdaniem - takie urodzinowe tygodnie mogłyby dla mnie trwać cały rok...

Mango co 2 dzień - saute, jako mango lassie, koktajl z mango, lody z mango... pychota :)))

Mały gość - kochany Felo. Najcudowniejsza czworonożna istotka za którą mega tęsknie i ciesze się, gdy mnie odwiedza :)

bielizna

Zmysłowo i romantycznie - Gossard Phoebe

17:45


Kobieco, eterycznie i romantycznie... O tym pomyślałam widząc po raz pierwszy reklamę kolekcji Phoebe Gossarda.
O tym, że Gossarda lubię już pisałam i w tej kwestii nic się nie zmieniło. Ba, nie zmieniło się też nic w kwestii mojej miłości do pięknej bielizny, układania jej pod względem kolorystycznym i cieszenia się z każdej nowej sztuki.
I po raz kolejny napiszę, że w pięknej bieliźnie kobieta czuje się bardziej atrakcyjna, kokieteryjna, inaczej się porusza i inaczej wygląda.
Model Phoebe zdecydowanie jest typem raczej romantycznym, który sprawia, że każda z nas czuje się w nim bardzo kobieco...

Dziękuję Marcie Śliwak z Geometry Of Nature za piękne zdjęcia, które będą dla mnie fajną pamiątką z okazji 28 urodzin :)))

Gossard - Phoebe


Fot. Marta Śliwak, 

Popular Posts

Obserwuj mnie na Fashiolista