cienie pod oczami

Rozświetlenie w wersji Filorga Oxygen-Glow

16:06


Lato, słońce, rozświetlenie. To dla mnie podstawa na ten sezon.
Już wielokrotnie pisałam jak bardzo lubię glow szczególnie latem. Kiedy padają na nasza skórę promienie słoneczne, naturalnie rozświetlona skóra wygląda pięknie nawet saute. Bez podkładów, korektorów i zbędnych dodatków. Zdrowa skóra ma naturalne rozświetlenie, ale oczywiście jest ono niemal niewidoczne, dlatego makijażyści podkreślają kości policzkowe, konturują je i rozświetlają kości policzkowe, podbródek gdy chcemy by optycznie był mocniej wysunięty, czoło i grzbiet nosa. 
Ja jestem fanką rozświetlenia dlatego nowa seria Filorga Oxygen-Glow to coś dla mnie... I dla Was :) 


Filorga Paris - seria rozświetlająca Oxygen Glow

Gdy dowiedziałam się, że Filorga wprowadza nową serię rozświetlającą, wiedziałam, że jak tylko pojawi się na rynku, to będę ją chciała wypróbować. Tym bardziej, że jest to komplementarna seria, w skład której wchodzą cztery produkty. 
Marka Filorga wyszła z założenia, że nie trzeba stosować grubej warstwy makijażu albo kilku filtrów, by na zdjęciach i w rzeczywistości wyglądać pięknie. Piękna #skórabezfiltrów jest możliwa jeśli skóra będzie w dobrej kondycji, odpowiednio nawilżona i wygładzona!
Filorga Paris - seria rozświetlająca Oxygen Glow, Wygładzający i rozświetlający skórę krem pod oczy

błyszczyk

Letnia propozycja Collistara - kolekcja Portofino

09:59


Wiosna i lato rządzą się swoimi prawami. Jest cieplej, więc gustujemy zwykle w jaśniejszych barwach, zwiewnych materiałach i makijaż, który stosujemy jest zazwyczaj lżejszy niż zimą. 
Collistar przygotował na ten sezon propozycję ultrakobiecych, lekkich kolorów w eleganckich opakowaniach - jak przystało na piękną włoską miejscowość Portofino. 


Collistar - kolekcja pPortofino

Portofino to niezwykle urocze miasto w którym wśród małych uliczek znajdziemy butiki wielu projektantów. Ta kolekcja idealnie wpisuje się w to wyjątkowe miasto.

W kolekcji znalazły się 2 palety cieni do powiek w letnim klimacie, 2 kredki do oczu, 2 bazy - matująca i rozświetlająca, kropelki rozświetlające do twarzy i ciała, 6 kolorów cieni w kredce w kolorach naturalnych oraz 3 błyszczyki holograficzne. O tych dwóch ostatnich Wam więcej opowiem...

Collistar - Portofino, cienie w sztyfcie
Spośród nowości najbardziej zwróciły moją uwagę produkty rozświetlające. Latem przy dobrze wypielęgnowanej cerze niewiele więcej jest mi potrzebne.

Collistar - kolekcja Portofino błyszczyk 3D do ust Gloss Design, kolor nr 37, Perla Bianca

Wśród produktów do rozświetlenia znalazły się kropelki rozświetlające do ciała i twarz. Można użyć ich np dodając kroplę do balsamu do ciała by rozświetlić dekolt lub nogi (to je również optycznie wydłuża) lub zastosować na kości policzkowe na twarzy. 

Collistar - kolekcja Portofino błyszczyk 3D do ust Gloss Design, kolor nr 37 Perla Bianca

Wśród produktów rozświetlających są 3 odcienie błyszczyków holograficznych. Mienią się one tysiącem drobinek, powiększają optycznie usta i jednocześnie nawilżają. To super połączenie, bo mamy piękne usta i zdrowe usta jednocześnie. 
Chcecie optycznie powiększyć swoje usta? Nic prostszego! Zaaplikuj pędzelkiem niewielką ilość błyszczyka na górną wargę przy łuku kupidyna i rozetrzyj. Drobinki dadzą wrażenie, że usta są większe i pełniejsze bez użycia skalpela i igieł!

Collistar - kolekcja Portofino błyszczyk 3D do ust Gloss Design, kolor nr 37

Collistar zaskakuje także nową jak dla mnie formą produktu. Cień do powiek w sztyfcie to coś, co przyda się szczególnie w drodze czy podczas wyjazdów. Nie osypuje się, nie pokruszy... Wystarczy narysować na powiece kilka kresek i je rozetrzeć. Cień trzyma się na swoim miejscu wiele godzin.

Collistar - kolekcja Portofino - cień do powiek

Collistar - kolekcja Portofino - cień do powiek



Na uwagę zasługują także opakowania kosmetyków. Złote zakrętki, złote napisy i estetyczne pudełka. Razem ze świetnej jakości wnętrzem jak dla mnie są godne uwagi. Jeśli chcecie kupić te produkty lub sprawdzić ich ceny, możecie to zrobić w perfumeriach Douglas.

blond

Blond refleksy z Kevin Murphy Sugar. Angel

23:31

Mamy wiosnę, więcej słońca, odkryte nogi i godziny spędzone na dworze. Chcesz odmienić swoją fryzurę ale jednocześnie boisz się koloryzacji. To tak jak ja...

Kevin Murphy - Sugared Angel 

Kevin Murphy już w ubiegłym sezonie wprowadził coś, co bardzo polubiłam i używam go dosyć często. Sugared.Angel to kosmetyk stworzony jako serum/ odżywka, która ma dodać naszej fryzurze lekkiego kolorytu.

Kevin Murphy - Sugared Angel 

Sugared.Angel z linii Colouring Angel Kevina Murphy'iego to kuracja w kolorze kremowym, która nawilża, poprawia połysk i wzbogaca tony. W zależności od koloru bazowego, nadaje słowom odcień waniliowy, beżowy i toffi. Ta konkretna jest idealna dla włosów od piaskowych blondów po biszkoptowe brązy.

Kevin Murphy - Sugared Angel 

Co zawiera ta beżowa butelka?
- masło z nasion murumuru - bogaty w niezbędne kwasy tłuszczowe, które pomagają wyrównać poziom wilgoci we włosach.
- wyciąg z liści oliwnych - zawiera wysoki poziom naturalnych olejków bogatych w witaminę E, która nawilża, chroni i odżywia włosy, jednocześnie nadając im elastyczności i chroniąc je przed czynnikami środowiska zewnętrznego.
- ekstrakt z zielonej herbaty – zawiera przeciwutleniacze wspomagające walkę z wolnymi rodnikami i poprawia elastyczność włosów.
- olej z pestek winogron - doskonałe źródło kwasu linolowego, łatwo wchłanianego przez włosy, umożliwiającego zachowanie odpowiedniego poziomu nawilżenia.
- olej z nasion jojoba - sprawia, że włosy stają się bardziej odporne na splątanie; zapobiega uszkodzeniom mechanicznym.
- olejek lawendowy - naturalny przeciwutleniacz znany z właściwości ochronnych i przywracających równowagę włosom i skórze głowy; koi i działa relaksująco.
- olej lniany - zawiera wiele kwasów tłuszczowych, niezbędnych dla zdrowych, sprężystych włosów; przeciwdziała ich łamaniu się.
Mamy zatem 2 w 1 - delikatny rozjaśniacz i produkt pielęgnujący kosmyki.

Kevin Murphy - Sugared Angel 

To co ważne, można go stosować na włosy farbowane albo naturalne. Efekt - jak wdać na zdjęciu powyżej - jasne, naturalnie wyglądające refleksy i włosy jakby muśnięte słońcem. Czyli tak jak lubię :)
Ten produkt mozecie kupić na stronie hair2go.pl

Kevin Murphy - Sugared Angel 




antyaging

Kobiety kochają diamenty tak linię Diamond od Yonelle

21:19

Która kobieta nie kocha diamentów, no która? A jeśli oprócz tego, że można je nosić na szyi czy palcach na pierścionku można by było się nimi smarować... To byłby dopiero luksus... 
W grudniu miałam przyjemność poznać założycielki polskiej marki Yonelle, która wprowadziła piękną i nietuzinkowa linię pielęgnacji skóry dojrzałej Diamond. Zobaczcie co dla nas kobiet przygotowała i jak to wygląda od środka. Zabieram Was do świata luksusu, na który wiele z nas stać :)
Yonelle - kremy Diamond - Luksus kobiecości 

Popular Posts

Obserwuj mnie na Fashiolista